Skała na kredyt
Przychodzi do biura. 36 lat, dwójka dzieci, kredyt świeży. Za chwilę powie, że to jeszcze nie jest dobry moment. Nie dlatego, że jest głupi.
czytaj →Zbieram tu trzy rzeczy: eseje, obserwacje, fragmenty powieści.
Eseje. Dłuższe. Jedna myśl, raczej rozpisana niż skondensowana. Piszę je kilka razy w roku, kiedy coś się w końcu ułoży w głowie na tyle, żeby miało sens dla kogoś poza mną.
Obserwacje. Krótkie. To, co zauważyłem w tygodniu, i czego nie dało się powiedzieć dwoma zdaniami.
Fragmenty. Kawałki powieści Nie ja — pierwsze wersje, czasem po redakcji, czasem surowe. Zostawiam je w widoku, żeby było widać, jak to się rzeczywiście pisze.
Nic nie jest tu w porządku chronologicznym — data mówi mniej niż „co z czym się łączy". Jeśli czegoś szukasz — spójrz w tagi albo w spis po kolei.
Jeżeli chcesz dostawać teksty mailem, zamiast polować po stronie — zapisz się do newslettera. Raz na dwa tygodnie, jeden list.
Przychodzi do biura. 36 lat, dwójka dzieci, kredyt świeży. Za chwilę powie, że to jeszcze nie jest dobry moment. Nie dlatego, że jest głupi.
czytaj →Tydzień przed Wigilią umarł mój ojciec. Wieczorem zawieziono go do szpitala, a rano do kostnicy. Nie przygotujesz się na to.
czytaj →Pomyliłem się recytując wiersz — dostałem jedynkę. W domu dowiedziałem się, że jestem nie taki. Na podwórku, że jestem głupi. Z tym ostatnim czasem ciężko się nie zgodzić.
czytaj →Przyjaciółka przepisała mi dietę keto. Wszedłem w internet i dowiedziałem się, że albo poczuję się jak w 'Jestem Bogiem', albo umrę na sepsę.
czytaj →Odkryłem, że mam zaburzenia lękowe, dopiero na terapii. Wcześniej byłem wyjątkowo odważny.
czytaj →Długo myślałem, że weekend to odpoczynek. Okazało się, że weekend to chowanie się przed tygodniem. Różnica jest niewielka, ale decyduje o wszystkim.
czytaj →Przyszedł z pytaniem o klienta. Po czterdziestu minutach okazało się, że klient był pretekstem. Potrzebował powiedzieć to komuś, żeby zobaczyć.
czytaj →Tomek nie wiedział, w którym momencie zaczął się zgadzać. Zgoda nie miała żadnej chwili. Po prostu któregoś ranka była na swoim miejscu.
czytaj →