Marcin Szmidtke

Fundacja Pomocja

Fundacja, w której działam. W środku — projekt Młody Ojciec: wsparcie dla mężczyzn, którzy wchodzą w rolę, której nikt ich nie uczy.

Skąd to się wzięło

Do ojcostwa dostajemy się bez instrukcji.

Są szkoły rodzenia, są książki o niemowlętach, są kursy pierwszej pomocy. Wszystko to — dla dziecka. Dla kobiety, która rodzi, też jest sporo. Dla faceta, który ma od jutra być ojcem — prawie nic.

Nie w sensie informacji. Informacji jest pod dostatkiem. W sensie miejsca, w którym można powiedzieć głośno, że się boisz. Że nie wiesz, kim teraz jesteś. Że kochasz mocniej, niż się spodziewałeś — i że cię to nie przygotowało na to, co ta miłość zrobi z resztą twojego życia.

Tego miejsca nie ma. Więc próbujemy je zbudować.

Młody Ojciec

Projekt Młody Ojciec jest próbą zbudowania takiego miejsca. Nie warsztatem, nie kursem. Nie terapią — nie umiemy terapii i nie chcemy jej udawać.

Bardziej — rozmową z kimś, kto przez to przeszedł, i który nie udaje, że wie więcej, niż wie.

O czym mówimy

O zmęczeniu, którego nie wypada pokazywać.

O tym, że dziecko cię zmieniło w miejscu, w którym nie byłeś gotowy, żeby cię cokolwiek zmieniło — i o tym, co to robi z relacją z partnerką.

O pierwszej nocy bez snu. O trzecim roku bez snu.

O ojcach, których mieliśmy my. O ojcach, którymi chcemy być. O tym, że to nie są te same osoby i że nie da się jednego przeklonować na drugiego.

O poczuciu winy, które przychodzi, kiedy wracasz do pracy po urlopie. O poczuciu winy, które przychodzi, kiedy zostajesz z dzieckiem i tracisz cierpliwość.

O tym, co facet z sobą robi, kiedy pierwszy raz słyszy własne słowa — te z domu rodzinnego — wychodzące z jego ust do dziecka.

Dla kogo

Dla ojców. Dla przyszłych ojców. Dla facetów, którzy są po tym od dawna, i nigdy nie mieli miejsca, żeby o tym porozmawiać.

Nie trzeba „mieć problemu". Większość z nas nie ma problemu. Większość z nas tylko nie miała gdzie powiedzieć głośno tego, co w sobie nosi.

Jak się włączyć

Napisz na adres fundacji — albo na kontakt@szmidtke.pl, przekażę dalej.

Jeżeli jesteś ojcem i chcesz po prostu pogadać — przyjdź.

Jeżeli jesteś kobietą, a myślisz, że któremuś z twoich bliskich by się to przydało — przekaż dalej.

Jeżeli chciałbyś pomóc fundacji inaczej — darowizną, czasem, ekspertyzą — też napisz. Wszystko jest w wymianie, nic nie jest narzucone.