Marcin Szmidtke
Portret Marcina Szmidtke

Piszę, żeby zauważyć, co robię, żeby nie myśleć.

Marcin Szmidtke. Piszę powieść Nie ja. Obok piszę to, co po drodze zauważam — raz na dwa tygodnie, w liście.
Nie ja — okładka powieści Marcina Szmidtke

Piszę powieść. Nazywa się Nie ja.

Powieść o kimś, kogo nosi przez jego własne wzorce. O czterdziestce, na której niektóre rzeczy widać dopiero wtedy, kiedy już nie można ich cofnąć. O facecie, który dowozi — i któregoś ranka siada do kawy, i nie wie, komu.

czytaj więcej o Nie ja → fragment →

rękopis w redakcji

Dla kogo to piszę

Dla faceta, który z zewnątrz dowozi, a w środku nosi pytania, których nie zadaje kolegom.

Dla ludzi, którzy zauważyli, że ich życie gdzieś przestało być ich wyborem — a stało się skutkiem wyborów sprzed lat.

Dla każdego, kto podejrzewa, że skuteczność też bywa ucieczką.

Jeśli to ty — zostań.

Ostatnie teksty

4 listopada 2026 — esej
Rysunek ołówkiem. Listonosz przy uchylonych drzwiach: Polecony z ZUS-u. Mężczyzna zza drzwi: Nie ma mnie.

List, którego nie otwierasz

Leży w szufladzie. Albo w skrzynce mailowej, pogrubiony, nieprzeczytany. Albo w aplikacji banku, do której nie wchodzisz od trzech tygodni, bo wiesz, co tam zobaczysz. A dokładniej: nie wiesz. I właśnie dlatego nie wchodzisz.

Każdy ma swój list. U jednych to wyliczenie z ZUS-u. U innych wyciąg z karty, polisa sprzed dziesięciu lat, której warunków nikt już nie pamięta, albo PIT, który miał być zrobiony w marcu. Wszyscy kiedyś taki list dostaliśmy. Część z nas przeczytała pierwszą

Czytaj dalej od tego miejsca →

Tekst otworzy się tam, gdzie tu się urywa.

Wcześniej

  • 4 listopada 2026 Ojciec w arkuszu Dziecka jeszcze nie ma, a on ma już tabelę: wózek, rata, nadgodziny. Wygląda to na rozsądek. Często jest jedynym językiem, w którym wolno mu się bać.
  • 4 listopada 2026 Polisa nie leczy lęku Ludzie myślą, że po podpisaniu umowy przestaną się bać. Nie przestaną. Mówię to jako ktoś, kto z tych umów żyje.
  • 23 kwietnia 2026 Skała na kredyt Przychodzi do biura. 36 lat, dwójka dzieci, kredyt świeży. Za chwilę powie, że to jeszcze nie jest dobry moment. Nie dlatego, że jest głupi.
wszystkie teksty →